Zapisz swoję ulubione piosenki Iry

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jaki kac pulsuje w głowie 
Przeżyłem wczoraj ostry balet
Jakaś panienka drzemie obok
O kurcze, ona jest naga

Skąd się tu wzięła, nic nie pamiętam
Znów patrzę na nią, jest całkiem niezła
Otwiera oczy i słodko szepce
No witaj kotku, jak Ci się spało

Totalny odlot ona przytula mnie
Mówi, że jestem fajny i w ogóle
Ja nic znów nie wiem, czuję jej dłonie
No pokaż skarbie co już umiesz

Bierz mnie, będzie wspaniale
Obsyp mnie złotym deszczem
No dalej - bierz mnie, bo zaraz spłonę
Chcę mieć Cię jeszcze raz

Hej zaraz, zaraz , po co ten pośpiech
Nie zawsze szybko znaczy dobrze
Daj mi odetchnąć a zobaczysz
Co to jest seks i co to znaczy

Zaraz się dowiesz o tym, że ja
Nie rzucam nigdy słów na wiatr
Lecz mam tylko jedną prośbę
Jeżeli możesz to proszę powiedz

Bierz mnie, będzie wspaniale
Obsyp mnie złotym deszczem
No dalej - bierz mnie, bo zaraz spłonę
Chcę mieć Cię jeszcze raz


Upiłem się na śmierć, 

a jednak żyje wciąż.
Do kranu błędny krok.
Po fajkach szary ślad,
a w głowie ostry jeż.
Wychodze a tu deszcz.

REF.
Gdyby tak z głową w chmuchach powiedz gdzieś,
niczym nie przjemować sie, odpocząć.
Gdyby tak dorwać chwilę która jest,
i brać z niej pełną garść.

Przy kasie, kasy brak,
i wszystko wzięło w łeb.
Mój nałóg albo chleb.
Powracam snując dym,
z myślami znów sie być.
Jak ciężko łatwo żyć.

REF.
Gdyby tak z głową w chmuchach powiedz gdzieś,
niczym nie przjemować sie, odpocząć.
Gdyby tak dorwać chwilę która jest,
i brać z niej pełną garść.

Jak ciężko łatwo żyć...

REF.
Gdyby tak z głową w chmuchach powiedz gdzieś,
niczym nie przjemować sie, odpocząć.
Gdyby tak dorwać chwilę która jest,
i brać z niej pełną garść.
Pełną garść...


Niech będzie tak jak tego chcesz

Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Jestem dziś tak samotny, że mógłbym sprzedawać łzy
Noce są teraz dłuższe, dłuższe dni
Pewności jakby mniej, że warto żyć dla kogoś
Że świat jest taki piękny i naprawdę mój

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Za oknem jeszcze zgiełk, Anioł Stróż pytał o Ciebie
Lecz cóż mu dzisiaj powiem - nocny wpadł gość
Więc w kolejną wejdę noc, zdarzeń ulotnych puch
Lubię powłóczyć się kiedy deszcz, jak wino upija

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl