Zapisz swoję ulubione piosenki Iry

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Gdy zapłonął nagle świat, 

Bezdrożami szli
Przez śpiący las.
Równym rytmem młodych serc
Niespokojne dni
Odmierzał czas.

Gdzieś pozostał ognisk dym,
Dróg przebytych kurz,
Cień siwej mgły ...
Tylko w polu biały krzyż
Nie pamięta już,
Kto pod nim śpi ...
Jak myśl sprzed lat,
Jak wspomnień ślad
Wraca dziś
Pamięć o tych, których nie ma.
Żegnał ich wieczorny mrok,
Gdy ruszali w bój,7
Gdy cichła pieśń.
Szli, by walczyć i twój dom
Wśród zielonych pól -
O nowy dzień.
Jak myśl sprzed lat,
Jak wspomnień ślad
Wraca dziś
Pamięć o tych, których nie ma.
Bo nie wszystkim pomógł los
Wrócić z leśnych dróg,
Gdy kwitły bzy.
W szczerym polu biały krzyż
Nie pamięta już,
Kto pod nim śpi ...


Dalej - tu nie ma nic 

Dalej - ściana bez drzwi
To martwy punkt - my żywi w nim
Labirynt pragnie naszej krwi

Wyjście jest jedno, tysiąc wejść
Teraz to wiesz
By nikt nie wyszedł każdy wszedł
Tam po własną śmierć
Wyjście jest jedno, tysiąc wejść
Teraz to wiesz
By już nie wrócił ten kto wszedł
Koniec marny jest

Dalej - nie można już
Dalej - kolejny mur
Nie wraca nikt lecz przyjdą znów
Zdobywcy marzeń ściętych głów

Wyjście jest jedno, tysiąc wejść
Teraz to wiesz
By nikt nie wyszedł każdy wszedł
Tam po własną śmierć
Wyjście jest jedno, tysiąc wejść
Teraz to wiesz
By już nie wrócił ten kto wszedł
Koniec marny jest

Wyjście jest jedno, tysiąc wejść
Teraz to wiesz
By nikt nie wyszedł każdy wszedł
Tam po własną śmierć
Wyjście jest jedno, tysiąc wejść
Teraz to wiesz
By już nie wrócił ten kto wszedł
Koniec marny jest


Niech będzie tak jak tego chcesz

Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Jestem dziś tak samotny, że mógłbym sprzedawać łzy
Noce są teraz dłuższe, dłuższe dni
Pewności jakby mniej, że warto żyć dla kogoś
Że świat jest taki piękny i naprawdę mój

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Za oknem jeszcze zgiełk, Anioł Stróż pytał o Ciebie
Lecz cóż mu dzisiaj powiem - nocny wpadł gość
Więc w kolejną wejdę noc, zdarzeń ulotnych puch
Lubię powłóczyć się kiedy deszcz, jak wino upija

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl