Dla Tych co chcieli tu osiągnąć coś, nic nie kradnąc. 

Dla tych co chcieliby co proste jest, przyszło łatwo.
I tym co mają prócz nadzieji stu jakieś plany.
8.15 Londyn miesiąc wprzód wyprzedany.

Ref.
A każdy chciał tu przecież normalnie żyć mimo wszystko.
Bez tej Paranoji po prostu żyć mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się, bić o przetrwanie z każdym dniem?
No chyba że to warto znieść.

Dla tych co chcieli tu do czegoś dojść bez układów.
Dla tych co są stworzeni po to, by sobie radzić.
Dla tych co pokonają w sobie lęk i tęsknote.
Nagrodą dzisiaj będzie równy start samolotem.

Ref.
A każdy chciał tu przecież normalnie żyć mimo wszystko.
Bez tej Paranoji po prostu żyć mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się, bić o przetrwanie z każdym dniem?
No chyba że to warto znieść.

A każdy chciał tu przecież normalnie żyć mimo wszystko.
Bez tej Paranoji po prostu żyć mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się, bić o przetrwanie z każdym dniem?
No chyba że to warto znieść.

Mimo wszystko.
Mimo wszystko.


Dzisiaj czuję jak przemija czas

I żal przeradza niemoc w strach
Wyciągam rękę chciałbym poczuć znów
To co kiedyś było ważne

Jestem obcy w moim mieście
Jestem obcy pośród was
Jestem obcy w moim własnym śnie
Jestem tylko cieniem

Dobry los już opuścił mnie
Odszedł nocą kiedy spałem
Dziś na próżno
wszędzie szukam go
Pewnie sobie kogoś znalazł

Jestem obcy...

Tak już jest i nie zmieni tego nikt
Najpierw dzień potem noc
Moje serce coraz bardziej nie chce grać
Puste słowa lecą w dal