Miała zapach szczytów górSmak przestrzeni nosił mnie jak wiatrCo
dzień zdobywać ją to jak sięgać palcami chmurZostać na dłużej z nią to jak
znaleźć raj
Już nie szukam jej - stracony czasChociaż wiem gdzie jest - adres
znamChoć jest tuż o krok - daleko zbytNie mam na to sił - co za wstyd
Gdy chciałem spać to była snemTuliła moją głowę pełną smutnych
bzdurKiedy budziłem się to była dla mnie dniemWszystko za mało bym
wrócił do niej znów
Już nie szukam jej...
Jak ją zapomnieć? Jak się przed nią skryć?Jak jej nie spotkać? Jak
dalej sobą być?
Już nie szukam jej...
Gdy chciałem spać to była snem
Jak to dobrze, że skończył się już
Ten podły dzień, co mi Cię zabrał
Ciężko było tak po prostu przyjść
I usłyszeć, że dla Ciebie umarłem
A teraz zamknij oczy swe
Dotknij tak jak tylko mnie
Nie bój się, to tylko sen
W sen nie trzeba wierzyć
Zobacz - teraz jestem tu
Cały z Tobą, cały Twój
Dobrze, pójdę już, lecz gdzie - nie wiem
Choć noc, choć mrok - dla nas wszystko już jasne
Więc jak mam spać, kiedy wiem, że nie zaśniesz
Wiem, że trudno jest uwierzyć
Jak łatwo się stać tylko wspomnieniem
Ty nie przyszłaś też, zbyt ciężko jest
Usłyszeć, że dla mnie Cię nie ma
A teraz zamknij oczy swe
Dotknij tak jak tylko mnie
Nie bój się, to tylko sen
W sen nie trzeba wierzyć
Zobacz - teraz jestem tu
Cały z Tobą, cały Twój
Dobrze, pójdę już, lecz gdzie - nie wiem
Choć noc, choć mrok - dla nas wszystko już jasne
Więc jak mam spać, kiedy wiem, że nie zaśniesz
Przez wiele lat błądziłem poznałem chyba milion dróg
Miałem nadzieję, że ta którą zmierzam dobrą jest
Był czas, że zostawiłem za sobą cały świat
Gdzieś w biegu coś straciłem ta droga była zła
Bo miłość składa się z cudownych małych miejsc
Gdzie całą życia treść odnajdziesz jeśli chcesz
I choćbyś chciała żyć beze mnie sama śnić
To drogi naszych serc na pewno znajdą się
Gdy tak jak małą tratwę porywa mnie znów życia nurt
Wciąż nie wiem dokąd płynę i co po drodze spotka mnie
Przyjaźń to stare słowo banałem miłość jest
Lecz bez niej i bez Ciebie ta podróż traci sens
Bo miłość...