Miała zapach szczytów górSmak przestrzeni nosił mnie jak wiatrCo
dzień zdobywać ją to jak sięgać palcami chmurZostać na dłużej z nią to jak
znaleźć raj
Już nie szukam jej - stracony czasChociaż wiem gdzie jest - adres
znamChoć jest tuż o krok - daleko zbytNie mam na to sił - co za wstyd
Gdy chciałem spać to była snemTuliła moją głowę pełną smutnych
bzdurKiedy budziłem się to była dla mnie dniemWszystko za mało bym
wrócił do niej znów
Już nie szukam jej...
Jak ją zapomnieć? Jak się przed nią skryć?Jak jej nie spotkać? Jak
dalej sobą być?
Już nie szukam jej...
Gdy chciałem spać to była snem
Przez wiele lat błądziłem poznałem chyba milion dróg
Miałem nadzieję, że ta którą zmierzam dobrą jest
Był czas, że zostawiłem za sobą cały świat
Gdzieś w biegu coś straciłem ta droga była zła
Bo miłość składa się z cudownych małych miejsc
Gdzie całą życia treść odnajdziesz jeśli chcesz
I choćbyś chciała żyć beze mnie sama śnić
To drogi naszych serc na pewno znajdą się
Gdy tak jak małą tratwę porywa mnie znów życia nurt
Wciąż nie wiem dokąd płynę i co po drodze spotka mnie
Przyjaźń to stare słowo banałem miłość jest
Lecz bez niej i bez Ciebie ta podróż traci sens
Bo miłość...
Wiem jak ma być, że to ma przyjść
Ale nie tak na siłę
Bądź pewna mnie, nie znudzę się
Osiem lat nie znudziłem
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Ty wciąż chcesz dat jak to być ma
Wiedzieć chcesz na czym stoisz
Jak nikt znasz mnie ułoży się
Powiedz czego się boisz
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Bo jest dobrze tak jak jest
Bo nam dobrze tak jak jest
Bo mi dobrze tak jak jest
Daj mi czas jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart