Miała zapach szczytów górSmak przestrzeni nosił mnie jak wiatrCo
dzień zdobywać ją to jak sięgać palcami chmurZostać na dłużej z nią to jak
znaleźć raj
Już nie szukam jej - stracony czasChociaż wiem gdzie jest - adres
znamChoć jest tuż o krok - daleko zbytNie mam na to sił - co za wstyd
Gdy chciałem spać to była snemTuliła moją głowę pełną smutnych
bzdurKiedy budziłem się to była dla mnie dniemWszystko za mało bym
wrócił do niej znów
Już nie szukam jej...
Jak ją zapomnieć? Jak się przed nią skryć?Jak jej nie spotkać? Jak
dalej sobą być?
Już nie szukam jej...
Gdy chciałem spać to była snem
Kiedy już przyjdzie moja kolej
na ostatnią podróż
Kiedy już mi pozwolą mówić
sam na sam ze Stwórca
Czy mi wybaczy wszystkie moje grzechy
Czy wskaże drogę którą powinienem pójść
Ref:
Jest wiele pytań których nikt
nigdy nie wyjaśni
Ja jednak tylko jedno mam
Którędy do Raju ?
Może w ogóle nie warto szukać
bo to wszystko kłamstwo
Wymyślone przez ludzi
by im było łatwiej odejść
Ja jednak wierzę że kiedyś znajdę
Tę jasną drogę która powinienem pójść
Ref
Ref (x3)
Wiem jak ma być, że to ma przyjść
Ale nie tak na siłę
Bądź pewna mnie, nie znudzę się
Osiem lat nie znudziłem
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Ty wciąż chcesz dat jak to być ma
Wiedzieć chcesz na czym stoisz
Jak nikt znasz mnie ułoży się
Powiedz czego się boisz
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Bo jest dobrze tak jak jest
Bo nam dobrze tak jak jest
Bo mi dobrze tak jak jest
Daj mi czas jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart