Miała zapach szczytów górSmak przestrzeni nosił mnie jak wiatrCo
dzień zdobywać ją to jak sięgać palcami chmurZostać na dłużej z nią to jak
znaleźć raj
Już nie szukam jej - stracony czasChociaż wiem gdzie jest - adres
znamChoć jest tuż o krok - daleko zbytNie mam na to sił - co za wstyd
Gdy chciałem spać to była snemTuliła moją głowę pełną smutnych
bzdurKiedy budziłem się to była dla mnie dniemWszystko za mało bym
wrócił do niej znów
Już nie szukam jej...
Jak ją zapomnieć? Jak się przed nią skryć?Jak jej nie spotkać? Jak
dalej sobą być?
Już nie szukam jej...
Gdy chciałem spać to była snem
Noc odeszła i nie dała spać
Pierwszy promień prosto w twarz
Nie poznaję, jednak to mój dom
Atak myśli z wszystkich stron
Co uda się co nie dla mnie
Co miało być, a co jest
Teraz
Nowy dzień jak się przed nim skryć
Nowy dzień mój pierwszy krok
Boję się wyjść
Drzwi pancerne kodowany klucz
By mniej widzieć i mniej czuć
Na sumieniu więcej białych plam
Wszystkim jestem sobie sam
Co uda się co nie dla mnie
Co miało być, a co jest
Teraz
Nowy dzień dobry bóg mi dał
Po to bym od losu brał
Nowy dzień jak się przed nim skryć
Nowy dzień mój pierwszy krok
Boję się wyjść
Nowy dzień dobry bóg mi dał
Po to bym od losu brał
Nowy dzień jak się przed nim skryć
Nowy dzień mój pierwszy krok
Boję się wyjść
Nowy dzień
Boję się wyjść
Nowy dzień
I nic
Mogłem być teraz w USA
W pocie czoła zbijać gruby szmal
Bawić starsza panie i mieć kredyt w
Ale nie, nie, nie, nie uciekniesz
Lubię nosić buty z wielkim czubem
Moje długi włosy to jest coś co lubię
Lubię pić piwo i palić skręty
Ale nie, nie ucieknę stąd
Mój dom to te szare ulice
Mój dom to kolejka po pracę
Mój dom to ci smutni ludzie
Mój dom to ty i ja (2x)
Mój dom to te szare ulice
Mój dom to kolejka po darmowy szmal
Mój dom to ci smutni ludzie
Mój dom to ty i ja
To mój dom!