Dzisiaj czuję jak przemija czas
I żal przeradza niemoc w strach
Wyciągam rękę chciałbym poczuć znów
To co kiedyś było ważne
Jestem obcy w moim mieście
Jestem obcy pośród was
Jestem obcy w moim własnym śnie
Jestem tylko cieniem
Dobry los już opuścił mnie
Odszedł nocą kiedy spałem
Dziś na próżno
wszędzie szukam go
Pewnie sobie kogoś znalazł
Jestem obcy...
Tak już jest i nie zmieni tego nikt
Najpierw dzień potem noc
Moje serce coraz bardziej nie chce grać
Puste słowa lecą w dal
Wciąż nie rozumiem co się z nami stało
Każdego dnia ranisz moje serce
Dziwisz się, że nie jestem sobą
Czy Ty naprawdę nie rozumiesz
Coś we mnie pękło, wypaliło się
Powiedz, czy to grzech
Kochać Cię tak bardzo i nienawidzieć, nienawidzieć
Kiedy okłamujesz mnie
Jestem jak mroźny wiatr jak twarda skała
Nie chcę tylko brać nie dając nic w zamian
Chciałbym móc kochać tak jak kiedyś
Już brak mi sił by o to walczyć
Świat się rozpada, a my razem z nim
Powiedz...
Co by było gdybym choć raz popełnił błąd
Powiedz mi czy wtedy spróbujesz zrozumieć to
Oddam moje serce
lecz chciałbym pewność mieć
Że naprawdę kochasz
już zawsze będziesz ze mną
nie opuścisz mnie!
Może niepotrzebnie czekam na twój znak
Miłość to coś więcej niż tylko sploty rak
Daj mi coś w zamian a usłyszysz moją pieśń
I przyrzekam
Że tym razem się postaram
Nie zawiodę Cię!
Ref:
Mam przyjaciół
I dlatego dobrze wiem
Że tym razem z ich pomocą uda się
Mam przyjaciół
Takich na dobre i na złe
Mam przyjaciół
I dlatego dobrze wiem
Że tym razem uda się
Na pewno!
Daj mi coś w zamian a usłyszysz moją pieśń
I przyrzekam
Że tym razem się postaram
Nie zawiodę Cię!
Ref