Dzisiaj czuję jak przemija czas

I żal przeradza niemoc w strach
Wyciągam rękę chciałbym poczuć znów
To co kiedyś było ważne

Jestem obcy w moim mieście
Jestem obcy pośród was
Jestem obcy w moim własnym śnie
Jestem tylko cieniem

Dobry los już opuścił mnie
Odszedł nocą kiedy spałem
Dziś na próżno
wszędzie szukam go
Pewnie sobie kogoś znalazł

Jestem obcy...

Tak już jest i nie zmieni tego nikt
Najpierw dzień potem noc
Moje serce coraz bardziej nie chce grać
Puste słowa lecą w dal


To dla mnie ważne by 

Zachować w sercu obraz Twój
Niech mówią mi jeśli chcą
Ze myślę jak dzieciak znów
Dziś mam coś jutro nic
A z tego już wyrosłem
Tylko Ty jesteś ponad to
Jesteś tu już nie chcę zmian

Dajesz mi siłę której tak brakuje mi
Wiem to bo byłem sam na dnie - nie mogłem wstać

Zawsze chciałem wygrywać sam
I z całym światem walczyć
Do porażki przyznać się
Jak można - każdy patrzy
Kiedy zabrakło już szaleńców do tej walki
Sobie sam dawałem w kość
Lęk panika ból i złość

Dajesz mi siłę...

Nie chcesz się zbudzić mawiał ktoś
Nie chcesz się poddać
Bo łatwiej tak prościej tak
Nocą mawiał pewien mój gość

Dajesz mi siłę...