W marzeniach jesteś gdzieś daleko stąd

Na wielkim luzie, amerykański boy
Twój świat, Twój dom to Chicago
Szarpałeś druty przez dziesięć lat
W Chicago chciałeś bić gruby szmal
Twój świat, Twój dom to rock'n'roll

Hej, to iluzja, wytwór Twojej wyobraźni
Hej, to iluzja Chicago jest daleko stąd
Hej, to iluzja, wytwór Twojej wyobraźni
Hej, to iluzja, nie okłamuj się

A kiedy wreszcie obudzisz się
Powitasz dzień i zostawisz gdzieś
Swój świat, swój sen o Chicago
Marzenia odrzuć nie jesteś sam
Naprawdę nie wiesz jak żyją tam
Pożegnaj Chicago goodbye


Wszyscy radzą nie wypada żyć tak jak żyłeś choć tego chcesz 

W twoim wieku to się kończy a nie zaczyna i chyba to wiesz

Kiwam głową każdej z tych bzdur
Z tyłu są drzwi przede mną mur

Jak głaz lawiną z gór na dół gnam
Porwę za sobą co na drodze mam
Jak głaz toczę się by nabrać sił
To jest mój czas

Dbaj o siebie bo już lepiej z tobą nie będzie bo jak ma być
Nie bądź pewien że jest jutro nic nie odkładaj co trzeba zrób dziś

Z mojej półki biorą pod nóż
Kiedy mam żyć jeśli nie już

Jak głaz lawiną z gór na dół gnam
Porwę za sobą co na drodze mam
Jak głaz toczę się by nabrać sił
To jest mój czas
Właśnie mój czas

Z mojej półki biorą pod nóż
Kiedy mam żyć jeśli nie już

Jak głaz lawiną z gór na dół gnam
Porwę za sobą co na drodze mam
Jak głaz toczę się by nabrać sił
To jest mój czas właśnie mój czas
To jest mój czas właśnie mój czas
To jest mój czas najlepszy czas