Zapisz swoję ulubione piosenki Iry

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




W marzeniach jesteś gdzieś daleko stąd

Na wielkim luzie, amerykański boy
Twój świat, Twój dom to Chicago
Szarpałeś druty przez dziesięć lat
W Chicago chciałeś bić gruby szmal
Twój świat, Twój dom to rock'n'roll

Hej, to iluzja, wytwór Twojej wyobraźni
Hej, to iluzja Chicago jest daleko stąd
Hej, to iluzja, wytwór Twojej wyobraźni
Hej, to iluzja, nie okłamuj się

A kiedy wreszcie obudzisz się
Powitasz dzień i zostawisz gdzieś
Swój świat, swój sen o Chicago
Marzenia odrzuć nie jesteś sam
Naprawdę nie wiesz jak żyją tam
Pożegnaj Chicago goodbye


Znów miałem głupią minę,

Gdy zatrzasnęłaś drzwi,
Całe miasto tonęło we łzach,
To był mój błąd - dobrze o tym wiem.

Ciągle naprawiam dziury,
Przez które kapie deszcz,
Widzę szczeliny biegnące w moich drzwiach,
One nie dają mi myśleć, że jestem sam.

Minął tydzień, a ja czekam,
Chciałbym wiedzieć, że na pewno wrócisz tu,
Kolorami tęczy wymalowałem pokój,
Bo ciągle wierzę - wierzę w Nas,

Siedzę na parapecie okna,
I obserwuję ludzi tłum - smutno mi,
Już nadchodzi noc i na każdego z nich,
W domu czeka ktoś, a ja jestem sam...


Wtedy burza nadchodzi, wtedy pada deszcz,
Nagle świat się rozpadał, płynie moja krew,
Powiedz mi, jak długo jeszcze czekać mam,
Ale pośpiesz się, bo za późno będzie już.


Niech będzie tak jak tego chcesz

Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Jestem dziś tak samotny, że mógłbym sprzedawać łzy
Noce są teraz dłuższe, dłuższe dni
Pewności jakby mniej, że warto żyć dla kogoś
Że świat jest taki piękny i naprawdę mój

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Za oknem jeszcze zgiełk, Anioł Stróż pytał o Ciebie
Lecz cóż mu dzisiaj powiem - nocny wpadł gość
Więc w kolejną wejdę noc, zdarzeń ulotnych puch
Lubię powłóczyć się kiedy deszcz, jak wino upija

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl