Upiłem się na śmierć,
a jednak żyje wciąż.
Do kranu błędny krok.
Po fajkach szary ślad,
a w głowie ostry jeż.
Wychodze a tu deszcz.
REF.
Gdyby tak z głową w chmuchach powiedz gdzieś,
niczym nie przjemować sie, odpocząć.
Gdyby tak dorwać chwilę która jest,
i brać z niej pełną garść.
Przy kasie, kasy brak,
i wszystko wzięło w łeb.
Mój nałóg albo chleb.
Powracam snując dym,
z myślami znów sie być.
Jak ciężko łatwo żyć.
REF.
Gdyby tak z głową w chmuchach powiedz gdzieś,
niczym nie przjemować sie, odpocząć.
Gdyby tak dorwać chwilę która jest,
i brać z niej pełną garść.
Jak ciężko łatwo żyć...
REF.
Gdyby tak z głową w chmuchach powiedz gdzieś,
niczym nie przjemować sie, odpocząć.
Gdyby tak dorwać chwilę która jest,
i brać z niej pełną garść.
Pełną garść...
Wiem jak ma być, że to ma przyjść
Ale nie tak na siłę
Bądź pewna mnie, nie znudzę się
Osiem lat nie znudziłem
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Ty wciąż chcesz dat jak to być ma
Wiedzieć chcesz na czym stoisz
Jak nikt znasz mnie ułoży się
Powiedz czego się boisz
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Bo jest dobrze tak jak jest
Bo nam dobrze tak jak jest
Bo mi dobrze tak jak jest
Daj mi czas jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
W marzeniach jesteś gdzieś daleko stąd
Na wielkim luzie, amerykański boy
Twój świat, Twój dom to Chicago
Szarpałeś druty przez dziesięć lat
W Chicago chciałeś bić gruby szmal
Twój świat, Twój dom to rock'n'roll
Hej, to iluzja, wytwór Twojej wyobraźni
Hej, to iluzja Chicago jest daleko stąd
Hej, to iluzja, wytwór Twojej wyobraźni
Hej, to iluzja, nie okłamuj się
A kiedy wreszcie obudzisz się
Powitasz dzień i zostawisz gdzieś
Swój świat, swój sen o Chicago
Marzenia odrzuć nie jesteś sam
Naprawdę nie wiesz jak żyją tam
Pożegnaj Chicago goodbye