To dla mnie ważne by
Zachować w sercu obraz Twój
Niech mówią mi jeśli chcą
Ze myślę jak dzieciak znów
Dziś mam coś jutro nic
A z tego już wyrosłem
Tylko Ty jesteś ponad to
Jesteś tu już nie chcę zmian
Dajesz mi siłę której tak brakuje mi
Wiem to bo byłem sam na dnie - nie mogłem wstać
Zawsze chciałem wygrywać sam
I z całym światem walczyć
Do porażki przyznać się
Jak można - każdy patrzy
Kiedy zabrakło już szaleńców do tej walki
Sobie sam dawałem w kość
Lęk panika ból i złość
Dajesz mi siłę...
Nie chcesz się zbudzić mawiał ktoś
Nie chcesz się poddać
Bo łatwiej tak prościej tak
Nocą mawiał pewien mój gość
Dajesz mi siłę...
Wszyscy radzą nie wypada żyć tak jak żyłeś choć tego chcesz
W twoim wieku to się kończy a nie zaczyna i chyba to wiesz
Kiwam głową każdej z tych bzdur
Z tyłu są drzwi przede mną mur
Jak głaz lawiną z gór na dół gnam
Porwę za sobą co na drodze mam
Jak głaz toczę się by nabrać sił
To jest mój czas
Dbaj o siebie bo już lepiej z tobą nie będzie bo jak ma być
Nie bądź pewien że jest jutro nic nie odkładaj co trzeba zrób dziś
Z mojej półki biorą pod nóż
Kiedy mam żyć jeśli nie już
Jak głaz lawiną z gór na dół gnam
Porwę za sobą co na drodze mam
Jak głaz toczę się by nabrać sił
To jest mój czas
Właśnie mój czas
Z mojej półki biorą pod nóż
Kiedy mam żyć jeśli nie już
Jak głaz lawiną z gór na dół gnam
Porwę za sobą co na drodze mam
Jak głaz toczę się by nabrać sił
To jest mój czas właśnie mój czas
To jest mój czas właśnie mój czas
To jest mój czas najlepszy czas
Dokładnie taki sam jak ja
Patrzy mi w twarz tak strasznie tępą aż
Żal mi go prawie
Choć nie zaprzecza, że mnie zna
Wstydzi się mnie, czuje się chyba źle
Nie chce pogadać
Znów mu znudziłem się
Znów, znów strach prysnąć chce
Rób co chcesz i gadaj mi co chcesz
Dniem i nocą
Świata już nie zmienię, siebie też
Bo i po co
Młodszy już nie będę nigdy już
Nie będę pierwszy
Ładny nie, lecz za to mogę być
Dwa razy szerszy
O nic się nie martw po co stres
Zawsze tak jest kiedy coś z sobą chcesz
Zrobić głupiego
Spróbować tak zwyczajnie żyć
To niby nic jednak za wiele by
Coś wyszło z tego
Więc przestań mądrzyć się
Tak będzie bo tak chcę
Zrozum wreszcie to, bo w końcu
Zbiję szkło
Rób co chcesz i gadaj mi co chcesz
Dniem i nocą
Świata już nie zmienię, siebie też
Bo i po co
Młodszy już nie będę nigdy już
Nie będę pierwszy
Ładny nie, lecz za to mogę być
Dwa razy szerszy
O nic nie martw się
Po co stres
O nic nie martw się
Rób co chcesz i gadaj mi co chcesz
Dniem i nocą
Świata już nie zmienię, siebie też
Bo i po co
Młodszy już nie będę nigdy już
Nie będę pierwszy
Ładny nie, lecz za to mogę być
Dwa razy szerszy
Rób co chcesz i gadaj mi co chcesz
Dniem i nocą
Świata już nie zmienię, siebie też
Bo i po co
Młodszy już nie będę nigdy już
Nie będę pierwszy
Ładny nie, lecz za to mogę być