Powiedz mi czy już wiesz, że gdy przychodzi noc
Chciałbym by zgasły dźwięki
Nie przeszkadzał by nam nawet szmer
Gdy zamilkną światła przyjdziesz jak co noc
Znów będziesz chciała tylko słuchać
Proszę weź mnie dziś prze zamknięte drzwi
Bym nie musiał znów powtarzać Ci
Tych słów które Ty tak dobrze znasz
Nie powiem więcej nic
Zrób to jeśli chcesz
Nawet kiedy śpię
Niech dzisiejsza noc będzie pięknym snem
Przecież dobrze wiesz nie potrzeba słów
By tańczyć z ciszą
A może jutro gdy dźwiękiem błyśnie dzień
Zaskoczysz wszystkich i
Do nikogo nie odezwiesz się
Gdy zamilkną światła przyjdziesz jak co noc
Znów będziesz chciała tylko słuchać
Proszę weź mnie dziś prze zamknięte drzwi
Bym nie musiał znów powtarzać Ci
Tych słów które Ty tak dobrze znasz
Nie powiem więcej nic
Będę milczał znów a na ścianie cień
Gestem powie Ci co usłyszeć chcę
Przecież dobrze wiesz nie potrzeba słów
By tańczyć z ciszą
Gdy zamilkną światła przyjdziesz jak co noc
Znów będziesz chciała tylko słuchać
Proszę weź mnie dziś...
Wiem jak ma być, że to ma przyjść
Ale nie tak na siłę
Bądź pewna mnie, nie znudzę się
Osiem lat nie znudziłem
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Ty wciąż chcesz dat jak to być ma
Wiedzieć chcesz na czym stoisz
Jak nikt znasz mnie ułoży się
Powiedz czego się boisz
Nie ma co już nie rób scen
Nie ma co już temat zmień
Daj mi czas, jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Każdą noc każdy dzień
Ciśniesz mnie
Przecież kocham cię
I jest dobrze tak jak jest
Bo jest dobrze tak jak jest
Bo nam dobrze tak jak jest
Bo mi dobrze tak jak jest
Daj mi czas jakiś czas
Rok lub dwa
Bym zrozumiał sam
Że już jestem ciebie wart
Siedem dni w tygodniu co dzień smuga cienia
Nie zniosę nie wytrzymam pasji jak z kamienia
Pieniądze są za drogie, a przyjaźnie tanie
Więc nie przeżyję jutra jeśli kłamiesz
Będziesz moja, będziesz moja, będziesz moja, choćbym skonał
Będziesz moja, będziesz moja, będziesz moja
Nie oddawaj, nie oddawaj, nie oddawaj innym serca
Tej miłości mi potrzeba tak jak wody i powietrza
Gdy rozum śpi a serce nie, piękniejsze i w barwniejszym tle
Spróbuję ten liryczny kadr utrwalić choć na dzień na dwa